Dwa pomysły na domową tortillę

_MG_9138Botwinkowo arbuzowe tortille z czosnkowo imbirowym sosem

 

Bardzo lekkie i odświeżające tortille z botwinką i arbuzem. Z wyrazistym czosnkowo – imbirowym sosem.

Leży i leży w tej lodówce i nikt jej nie chce użyć. Mowa tu o botwince. Nie miałam na nią w ogóle ochoty, natomiast na tortillę ogromną. Z tortillą kombinuję już od paru ładnych miesięcy. Pierwotnie walczyłam z bezglutenową, ale postawiłam na pszenną.Cóż, jest o wiele prostsza. Także, po sukcesie z chapati, przyszedł czas na tortillę. Przepis wzięłam z Vegazone. Tortillę zrobiłam, ale już o zawartości nie pomyślałam. Czekała na blacie, a ja dalej byłam bez pomysłu. Otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się na co mam ochotę. Na pierwszym planie był arbuz, ale żeby od razu arbuza do tortilli na obiad?! Dobra, nikt nie chciał użyć tej botwinki to niech będzie arbuz z botwinką, do tego jakieś nasionka i po drodze znalazła się resztka groszku z w poprzedniego dnia. Na koniec żeby nadać kontrastu arbuzowi, zdecydowałam na takiego ogromnego szczypiora z dymką, który się pięknie prezentował w lodówce. Gotowe! Szybkie, proste i bez tej nieszczęsnej chemii, którą nafaszerowanesą sklepowe tortille. Naprawdę one są tak szybkie i proste w przygotowaniu, że nie trzeba kupować gotowych pełnych najróżniejszych E.

Płynąc na fali, przez następne dni również robiłam tortille. No porostu musiałam się nimi nacieszyć. Idealnie sprężyste i super smaczne. Tyle ich naprodukowałam, że aż mąka się skończyła. Została tylko pszenna razowa. Pomyślałam sobie, co ma nie wyjść, musi wyjść! W trakcie wyrabiania ciasta okazało się, że mąka razowa wchłania więcej wody, dlatego musiałam dodać jej więcej. No i efekt był oszałamiający. Najzdrowsze pełnoziarniste tortille na świecie! Te razowe zrobiłam parę dni po botwinkowym farszu więc musiałam wymyślić co by tu innego dodać do środka. Akurat miałam karobellę, więc nie było żadnego problemu zawartością. W sumie, ta quesadilla na słodko, przypomina takie jakby naleśniki.

Podsumowując, jestem zakochana w pszennej razowej tortilli. Jest brązowiutka, pełnoziarnista i super sprężysta. Można w nią zawinąć ulubione warzywa i owoce, dodać humus lub jakąś pastę i drugie śniadanie do szkoły lub pracy gotowe!

Najważniejsze jest to, aby smażyć je jak najkrócej się da, wtedy będą bardzo sprężyste. Im dłużej będą leżeć na patelni, tym bardziej będą sztywne.

_MG_9122

_MG_9104
_MG_9097
_MG_9108
_MG_9095
_MG_9118
_MG_9143
_MG_9126

Składniki:

 

tortille:

( około 10 sztuk )

 

2 szklanki maki pszennej pelnoziarnistej

2 łyżki oliwa z oliwek

160 ml wody

szczypta soli

 

farsz / sałatka:

 

1 pęczek botwinki bez buraczków

1 duży szczypiorek razem z dymką

1 / 4 szklanki pestek dyni

1 / 4 szklanki nasion słonecznika

1 bardzo duży plaster arbuza

1 / 2 szklanki ugotowanego groszku

 

sos:

 

1 łyżeczka miso

1 łyżka sezamu

1 łyżka gęstego octu balsamicznego

2 łyżeczki soku wyciśniętego z cytryny

1 ząbek czosnku

mały plaster imbiru

woda

Przygotowanie:

 

tortille:

1. Do dużej miski wsypuję mąkę, a do szklanki z wodą dodaję sól i oliwę z oliwek. Cały czas mieszając mąkę stopniowo dodaję wodę. Następnie wyrabiam ciasto przez około 10 minut. Powinno być mniej więcej jak plastelina, nie zostawać na rękach, ani na misce. Zostawiam pod przykryciem na około 30 min.

2. Po tym czasie wyrabiam je raz jeszcze, przez 5 minut. Następnie dzielę na około 10 równych części, wrzucam do miski, przykrywam.

3. Deskę lub stolnicę lekko oprószam mąką. Z miski biorę tylko jedną część i formuję ją w kulkę, następnie rozpłaszczam delikatnie. Rozwałkowuję jak najcieniej potrafię.

info: jeżeli nie chce robić wszystkich na raz, smażeniem zawijam je w folię aluminiową i chowam do lodówki. Niżej jest napisane jak je zapakować.

4. Gotowy placek wrzucam na rozgrzaną patelnię na średnim ogniu, smażę na suchej patelni przez 20 – 30 sekund z każdej strony. Smażę najkrócej jak to tylko możliwe. Nie można smażyć za długo, bo wyjdą sztywne jak nachos’y.

5. Gotową tortillę układam na talerzu i przykrywam szmatką.

 

farsz / sałatka:

1. Myję botwinkę, a następnie drobno siekam. Dodaję do miski razem z ugotowanym groszkiem, pokrojonym w kostkę arbuzem i szczypiorkiem z dymką.

2. Na suchej patelni prażę pestki dyni i słonecznika, dodaję do miski. Całość delikatnie mieszam.

 

sos:

1. W małej szklance mieszam miso sezam, gęsty ocet balsamiczny i sok wyciśnięty z cytryny.

2. Obieram imbir i czosnek, bardzo drobno siekam, dodaję do szklanki. Całość bardzo dobrze mieszam, zostawiam w lodówce na około 30 minut. Jeżeli sos jest za gęsty dodaję odrobinę wody, aby go rozrzedzić.

Tortille faszeruję farszem (układam go na środku), polewam sosem i składam, dodatkowo polewam sosem od góry. Składam raz od dołu, a następnie boki.

_MG_9188

Quesadilla na słodko ( z karobellą i bananem )

 

Super elastyczne i pełnoziarniste pszenne razowe tortille z musem karobowym zrobionym na słodkich ziemniakach. U mnie na kolacje, ale jako drugie śniadanie też będą dobre.

Chyba wszystko najistotniejsze napisałam wyżej i po prostu nie mam więcej słów. Tak dobre i lekkie, że o ja cie! Zdecydowanie polecam wszystkim zrobienie razowych tortilli, bo są o milion razy lepsze niż te zwykłe.

Przypominam raz jeszcze! Smażyć jak najkrócej się da. Wystarczy, że bardzo delikatnie ściemnieje i od razu przekręcam na drugą stronę. Jeżeli chociaż trochę się przypiecze to straci na elastyczności. Jak za pierwszym razem nie wyjdzie, nic się nie stanie Takie nachos’y też są pycha i można je zjeść z pastami, humusami lub dipami. Trening czyni mistrza, a w końcu się uda. Mi się udało za drugim razem i za każdym następnym nabieram coraz większej wprawy.

Ah! bym zapomniała! Dla tych co nie lubią codziennie wyrabiać ciasta i potem zjadać tyle tortilli na raz. Jeżeli ciasto jest już wyrobione, podzielone na części i rozwałkowane na bardzo cienkiego okrągłego placka, wystarczy położyć go na foli aluminiowej i przykryć jedną warstwą, następnie położyć na niej kolejnego placka i również go przykryć folią aluminiową (taka jakby harmonijka ). Zrobić tak ze wszystkim i plackami. Przechowywać w lodówce przez około 3 dni. Potem, wystarczy odwinąć jedną warstwę foli i tylko przełożyć placka na rozgrzaną patelnię. Usmażyć potrzebną ilość i resztę można znowu schować do lodówki. 

_MG_9179_MG_9177 _MG_9184

Składniki:

 

tortille:

( około 10 sztuk )

 

2 1 / 3 mąki pszennej razowej

2 łyżki oliwa z oliwek

160 ml wody

szczypta soli

 

mus karobowy ( karobella ) :

(1 słoik )

 

1 duży batat

1 łyżka karobu

1 szklanka orzechów włoskich

1 duży banan

Przygotowanie:

 

tortille:

1. Do dużej miski wsypuję mąkę, a do szklanki z wodą dodaję sól i oliwę z oliwek. Cały czas mieszając mąkę stopniowo dodaję wodę. Następnie wyrabiam ciasto przez około 10 minut. Powinno być mniej więcej jak plastelina, nie zostawać na rękach, ani na misce. Zostawiam pod przykryciem na około 30 min.

2. Po tym czasie wyrabiam je raz jeszcze, przez 5 minut. Następnie dzielę na około 10 równych części, wrzucam do miski, przykrywam.

3. Deskę lub stolnicę lekko oprószam mąką. Z miski biorę tylko jedną część i formuję ją w kulkę, następnie rozpłaszczam delikatnie. Rozwałkowuję jak najcieniej potrafię.

info: jeżeli nie chce robić wszystkich na raz, smażeniem zawijam je w folię aluminiową i chowam do lodówki.

4. Gotowy placek wrzucam na rozgrzaną patelnię na średnim ogniu, smażę na suchej patelni przez 20 – 30 sekund z każdej strony. Smażę najkrócej jak to tylko możliwe. Nie można smażyć za długo, bo wyjdą sztywne jak nachos’y.

5. Gotową tortillę układam na talerzu i przykrywam wilgotną szmatką.

 

mus karobowy:

1. Obieram batata i kroję w drobną kostkę. Gotuję na parze.

2. Gotowego batata umieszczam w misce lub garnku, dodaję orzechy włoskie i karob. Blenduję na gładką masę

Tortille smaruję karobellą tak jak naleśnika i tylko na połowie układam pokrojonego w plasterki banana, składam na pół i układam po dwie quasadille na talerzu. Można podawać polane syropem klonowym i udekorować ulobionymi owocami sezonowymi.

2 thoughts

  1. Aaaaa! <3 mam ogromną ochotę na obie wersje 🙂 bardzo spodobało mi się to połączenie arbuza z botwiną, zrobiłabym już dziś gdybym arbuza miała, bo botwina właśnie czeka sobie w lodówce 🙂 poza tym, zawsze szukałam przepisu na tortillę i w końcu znalazłam idealny, już nie umiem się doczekać aż je zrobię i nafaszeruję 😀 ta słodka, batatowa wersja tak kusi! karob z słodkim ziemniakiem to musi być fantastyczne zestawienie 🙂 i oczywiście, bez orzechów ani rusz <3

    Odpowiedz

    1. no mi też dużo czasu zajęło, żeby ogarnąć prawdziwą tortillę. Już sobie rozwałkowałam całe ciasto i czeka w lodówce, na moje zachcianki 🙂 Osobiście wolę razową, genialnie komponuje się z karobem i bananem <3

      hahaah taaaak... ja mam cztery pęczki botwinek w lodówce i ktoś coś z nimi musi zrobić, więc wyobraźnia pracuje 😀

      Odpowiedz

Reply