Kluski leniwe z batatem i śmietaną sojową

Najlepsze smaki z dzieciństwa, czyli kluski leniwe! Zawsze musiało być z jogurtem i cukrem. Teraz dzięki cudownym słodkim ziemniakom i tofu, mogę się nimi śmiało zajadać.

Nie wierzę, że wyszły mi tak dobre kluski leniwe. Jeżeli dobrze pamiętam smak tych z dzieciństwa, to te smakują naprawdę tak samo. Co więcej zawsze jadłam je ze śmietaną lub jogurtem i tu muszę się przyznać, że od całkiem długiego czasu szukałam, jakiejś alternatywy i nie mogłam jej znaleźć. Za pierwszym razem podałam je ze ‚śmietaną z kalafiora’. Wyszło całkiem dobre, bo nie było czuć kalafiora, mimo to czegoś jej brakowało. Myślę, że to kwestia dopracowania, ale przyjdzie na to czas. W związku z tym, nie planowałam udostępniać tego przepisu, do czasu, gdy nie opracuję jakiejś polewy, która będzie mi smakowo odpowiadać. Na szczęście zostało trochę klusek z poprzedniego dnia, więc się zebrałam i postanowiłam, że spróbuję raz jeszcze. Zatem podejście numer dwa. Postawiłam na prostotę i mleko sojowe. …i tutaj muszę przyznać, że efekt mnie zadowolił. Idąc dalej w tym kierunku można osiągnąć budyń.

Przy okazji klusek, pochwalę się, że zrobiłam również kluski śląskie. Pewno, jak kiedyś wpadnę na jakiś ciekawy pomysł ich podania i żuci mnie na kolana, to  jak najprędzej się nim podzielę. 🙂

_MG_9236_MG_9229

Składniki:

( 2 duże porcje )

 

kluski leniwe:

 

500 gram słodkiego ziemniaka ( mniej więcej 1 bardzo duży )

200 gram tofu

200 gram + 1 / 2 szklanki mąki pszennej ( typ 450 ) lub pszennej drobnej pełnoziarnistej ( typ 2000 )

1 / 3 szklanki mąki ziemniaczanej

1 łyżka ksylitolu

 

śmietana sojowa:

 

2 szklanki mleka sojowego

6 czubatych łyżeczek mąki ziemniaczanej

 

owoce sezonowe do podania

Przygotowanie:

 

śmietana sojowa:

1.W garnku zagotowuje mleko sojowe. Następnie zdejmuję z gazu i cały czas mieszając trzepaczką stopniowo przez sitko dodaję mąkę ziemniaczaną. Mieszam do czasu, aż osiągnie odpowiednią konsystencję.

 

kluski leniwe:

1. Nieobrane bataty gotuję ( można też upiec ) do miękkości. Przy pomocy łyżki wydłubuję cały miąższ ( sam się bardzo ładnie odrywa od skórki ) i wrzucam go do dużej miski razem z tofu. Przy pomocy ręcznego blendera ( lub przez praskę ) miksuję na gładką masę.

2. W oddzielnej misce mieszam mąkę ziemniaczaną, pszenną i ksylitol.

3. Do miski z batatem i tofu, dodaję zawartość miski z suchymi składnikami. Na początku mieszam łyżką, następnie na desce wyrabiam ciasto ręcznie. W razie potrzeby, aby ciasto się nie kleiło, lekko podsypuję mąką.

4. Wyrobione ciasto dzielę na cztery części. Po kolei z każdej z nich formuję coś na kształt długiego cygara, a następnie kroję, aby powstały małe kluseczki. Kluski układam na dużym talerzu posypanym mąką, tak aby się nie dotykały, bo się posklejają.

5. W garnku zagotowuję wodę i gotuję partiami. Wrzucam do gotującej się wody i gotuję przez około 5 minut. Wyciągam przy pomocy cedzaka.

Kluski układam na talerzu, polewam śmietaną sojową i posypuję porzeczkami z domowego ogródka lub innymi owocami sezonowymi. Posypuję cynamonem lub ksylitolem / brązowym cukrem.

 

inna propozycja podania:

  • 1 banan zmiksowany z łyżeczką karobu ( lub kakao ) i odrobiną mleka sojowego. Polewam kluski i dekoruję ulubionymi owocami sezonowymi i orzechami

2 thoughts

  1. uwielbiam wszelkiego rodzaju kluski, kopytka itp., śląskie to tradycyjny obiad w mojej rodzinie, niemalże co każdą niedzielę się nimi zajadają 😀 Tobie wyszły fantastyczne kluseczki, koniecznie muszę zrobić je w takiej słodkiej wersji i wiem, że na pewno zachwycą moje podniebienie 🙂

    Odpowiedz

    1. Bardzo dziękuje 🙂 W takim razie koniecznie musisz je zrobić jak najszybciej, bo smakują dokładnie tak samo jak te z dzieciństwa!

      Odpowiedz

Reply