Karobowy tofurnik z malinową galaretką ( bez pieczenia )

Słodziutka malinowa galaretka z odrobiną cukru, reszta tofurnika słodzona daktylami. Bez pieczenia, sam się robi w lodówce.

Lato równa się masa owoców, a najwięcej tych leśnych. Maliny, borówki, jagody, truskawki. Z każdej z nich wychodzą przepyszne tofurniki. Są truskawki w czekoladzie, a ja mam maliny w karobie. Tak naprawdę zrobiłam go tylko po to, żeby nie musieć rano przygotowywać śniadania, tylko mieć gotowe, czekające w lodówce. Jak się okazało, dzisiaj jest Vegan Cake Day, więc taa daa z tej okazji przedstawiam mojego jednego z pierwszych tofurnika. Tofurnika z karobem i malinami. Jest o wiele delikatniejszy niż tofurnik sezamowo – pomarańczowy.

_MG_9809_MG_9832_MG_9813_MG_9822

Składniki:

( tortownica 16 cm )

 

spód:

 

1 / 2 szklanki daktyli

3 / 4 szklanki migdałów

1 / 3 szklanki płatków owsianych

 

warstwa karobowa:

 

250 gram tofu

250 ml mleka sojowego

1 / 2 szklanki daktyli

sok wyciśnięty z 1 limonki

3 łyżki karobu

1 / 3 szklanki orzechów włoskich

2 łyżeczki agaru

 

galaretka z malinami:

 

1 szklanka wody

1 / 2 szklanki malin

1 łyżka brązowego cukru

1 łyżeczka agaru

maliny

 

Przygotowanie:

 

info:  1 szklankę daktyli zalewam wodą i zostawiam na 1 godzinę

spód:

1. Odcedzam daktyle i wrzucam 1 / 2 daktyli do blendera kielichowego razem z płatkami owsianymi i migdałami. Miksuję jak najdrobniej, następnie masę wykładam na dnie tortownicy. Wstawiam do lodówki.

 

warstwa karobowa:

1. Drugą część namoczonych daktyli wrzucam do blendera kielichowego razem z tofu, mlekiem sojowym, karobem, sokiem z cytryny lub limonki i orzechami włoskimi. Blenduję, dopuki masa stanie się jednolita. Musi być bardzo dobrze zmiksowane.

2. Zawartość blendera przekładam do garnka. Dodaję agar, doprowadzam do wrzenia i gotuję przez 1 – 2. Cały czas mieszając. Następnie zdejmuję z ognia.

3. Wyjmuję spód z lodówki i wylewam na niego zawartość garnka. Delikatnie wygładzam wierzch. Zostawiam do ostygnięcia, następnie wstawiam do lodówki na 3 godziny.

 

galaretka z malinami:

1. W blenderze miksuję 1 / 2 szklanki malin z wodą. Przelewam do rondelka, dodaję agar i doprowadzam do wrzenia. Gotuję przez 1 – 2 minuty. Cały czas mieszając. Następnie przelewam do miski / szklanki przez sitko aby odcedzić pestki. Zostawiam do lekkiego ostygnięcia, co jakiś czas mieszam, aby sprawdzić, czy nie zgęstniała.

2. Po 3 godzinach wyciągam z lodówki tofurnika z zastygniętą warstwą karobową. Wylewam na niego lekko ostygniętą galaretkę, następnie układam na niej maliny. Zostawiam do ostygnięcia, następnie wkładam do lodówki na całą noc.

2 thoughts

  1. świetny tofurniczek! zawsze uwielbiam spody w takich ciastach 🙂 wczoraj nic nie piekłam i chyba dziś też nic z tego, bo odłączyli mi prąd w części domu (przez wichury, burze, no comment…), więc nie działa piekarnik ani kuchenka… ale jeszcze to nadrobię 😀

    Odpowiedz

    1. Ja w sumie dużo nie piekę, na tofurnik zdecydowałam się aby nie przygotowywać śniadań przez parę dni haha.

      U mnie było całkiem podobnie z prądem, a akurat rósł mi chleb! no i przerósł… hehe

      W takim czekam na jakiś przepis, z chęcią go wypróbuje 😉

      Odpowiedz

Reply