Bułeczki śniadaniowe z jarmużem

Śniadaniowe bułeczki z mięciutkim i wilgotnym środkiem o delikatnym jarmużowym posmaku.

Przez te wszystkie upały wyszło na to, że przestałam piec chleby. Tak po prostu o. Nie było ochoty. W zamian za to kupowałam ogromne ilości owoców w tym bananów, które w dużej mierze lądowały z zamrażalce. Ostatnie parę dni było trochę chłodniejszych więc i chęć na pieczywo wróciła. Jako, że przez całkiem długi czas nie jadłam jarmużu, postanowiłam go kupić. Mimo, że leżał w lodówce nikt nie miał na niego ochoty, ani pomysłu. Za każdym razem, gdy otwierałam lodówkę grzecznie leżał w szufladzie i się psuł… No nie, tak nie może być! Jarmuż nie może się zepsuć – pomyślałam. Musiałam coś z niego wymyślić, ale sałatki nie wchodziły w grę, na jarmużowe kotlety nie miałam pomysłu, makaron z jarmużem też nikogo nie przekonywał. Będąc przelotem w sklepie moją uwagę przykuły szpinakowe bułeczki, no i wszystko jasne.

Domowe bułeczki to najłatwiejsze co może być do zrobienia w kuchni, a zapach który się unosi w domu podczas ich pieczenia jest niezastąpiony. Dodatek jarmużu podnosi ich wartości odżywcze, jest prawie nie wyczuwalny i można go sprytnie przemycić tym, któży nie przepadają za zieleniną.

_MG_0487 _MG_0477_MG_0482

Składniki:

( 6 bułeczek )

 

3 szklanki mąki pszennej chlebowej bio planet ( typ 750 )

2 szklanki jarmużu, włożone na ścisk

1 1 / 4 szklanki wody

8 gram suszonych drożdży instant

1 łyżeczka soli

2 łyżeczki ksylitolu

1 łyżka oleju rzepakowego

 

Przygotowanie:

1. W dużej misce mieszam mąkę i drożdże. Do blendera dodaję wodę, olej, ksylitol, sól, jarmuż i miksuję na gładką masę. Następnie  cały czas mieszając stopniowo dodaję zawartość blendera. Następnie przez 10 minut wyrabiam ciasto rękoma. Formuję kulę i zostawiam w misce pod przykryciem do podwojenia objętości.

2. Wyrośnięte ciasto ugniatam raz jeszcze przez 5 minut. W razie potrzeby oprószam mąką. Dzielę na sześć równych części i układam w brytfance wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywam kuchenną szmatką i zostawiam do wyrośnięcia.

3. Piekę 15 minut we wcześniej nagrzanym piekarniku na 200*C.

lubię je jeść z jogurtem sojowym VALSOIA

One thought

  1. fantastyczne bułeczki, ten kolor jest cudowny! jestem pewna, że w smaku równie pyszne 🙂 na razie nie mam możliwości ich upiec, ale będą czekać w zakładkach i jak już będę „na swoim” to je zrobię 🙂 idealnie puszyste! <3

    Odpowiedz

Reply