Tofucznica z pomidorami i szpinakiem

Maraton tofu nada trwa! Tym razem tofu na śniadanie w postaci tofucznicy z dużą ilością kurkumy, pomidorów koktajlowych i szpinaku. Oczywiście nie może się obejść bez mięciutkiego chlebka!

Klasyczna tofucznica z pomidorami i szpinakiem już dawno nie gościła w mojej kuchni. Wiadomo owsianki są gienialne, najlepsze na świecie, ale zawsze się trafi się dzień gdy ma się ochotę na coś innego. No mnie skłoniła do tego choroba, miałam już dość słodkiego.

Taką tofucznicę robiłam już na samym początku, gdy po raz pierwszy poznawałam pierwsze wegańskie potrawy. Zawsze musiała być z pomidorami, szpinakiem i odrobiną mleka, aby była lekko wilgotna. ..i chyba taka jest najlepsza, bo od tamtej pory żadna inna nie smakowało mi bardziej niż ta pierwsza. Myślę, że Ci najwytrwalsi mogą ją nawet pamiętać z poprzedniej strony gdy veggeton był jeszcze na blogspocie.

Warto również pamiętać, aby zawsze dodać płatki drożdżowe o których ja zawsze zapominam, bo leżą głęboko upchane w szafce. Dzięki niezastąpionej An apple a day od dzisiaj już zawszę będę o nich pamiętać. Warto zauważyć, że zawierają one ważną witaminę B12, o której nie można zapominać.

IMG_0110

Składniki:

(około 4 porcje )

 

2 kostki bio tofu z ziołami lub z pomidorami i bazylią Polsoji

10 pomidorków koktajlowych

1 szklanka szpinaku

1 cebula

1 ząbek czosnku

1 czubata łyżeczka kurkumy

1 łyżeczka tymianku

1/3 szklanki mleka roślinnego

4 łyżki płatków drożdżowych

sól – kala namak

olej słonecznikowy

 

Przygotowanie:

  1. Tofu wrzucam do miski i rozdrabniam rękoma / widelcem. Zostawiam z boku.
  2. Obieram cebulę i czosnek, drobno siekam. Na patelni rozgrzewam olej i szklę cebulę, pod koniec dodaję czosnek i tymianek. Następnie dodaję rozdrobnione wcześniej tofu. Całość co chwilę mieszając jeszcze przez chwilę podsmażam, a potem dodaję kurkumę. Mieszam, aby równomiernie się rozprowadziła. Pod koniec dodaję mleko, mieszam raz jeszcze i doprawiam płatkami drożdżowymi i solą kala namak.
  3. Pomidory koktajlowe kroję na ćwiartki, a szpinak lekko siekam. Dodaję na patelnie i duszę pod przykryciem jeszcze przez 5 minut.

podaję z ulubionym chlebem lub bułeczkami

2 thoughts

  1. o tak, to są moje smaki – choć na śniadanie bardzooo rzadko jadam, częściej na drugie 🙂 koniecznie dodaj kala namak oraz płatki drożdżowe 🙂

    Odpowiedz

    1. ahhhh, taaaak! Masz rację, zawsze o nich zapominam, bo leżą upchane głęboko w szafce. Pozwolisz, że dopiszę do przepisu, bo nie może się bez nich obejść <3

      Odpowiedz

Reply