Wegańskie pączki

Nie bój się pączków i zrób je sam, a już nigdy nie kupisz gotowych. Zanim weźmiesz się za ich robienie, koniecznie kup konfiturę różaną!

Pączki robiłam po raz pierwszy parę tygodni temu. Nie miałam zielonego pojęcia jak się za nie zabrać, wydawało mi się, że są bardzo trudne do przygotowania. Okazało się, że to tylko proste ciasto drożdżowe! Najważniejsze, jest aby drożdże porządnie się spieniły. Do tego potrzeba im dużo ciepła i cukru. Koniecznie cukru, a nie np. ksylitolu. Ksylitol jest zasadowy więc drożdże nie zaczną działać. Jak dać im ciepła? Ja znalazłam genialny sposób, który zawsze się sprawdza. Dał mi go tata. Włożyć zaczyn do ciepłego piekarnika i patrzeć chwila moment co się będzie działo.

IMG_0225 IMG_0231 IMG_0234 (2) IMG_0237 (2)

Składniki:

zaczyn:

2 łyżki mleka roślinnego

1 łyżka mąki pszennej

1  łyżka cukru trzcinowego

50 gram świeżych drożdży

 

ciasto właściwe:

500 gram mąki pszennej ( typ 650 )

3/4 szklanki mleka roślinnego

1 / 3 szklanki oleju roślinnego

2 łyżki cukru trzcinowego

1 łyżka spirytusu

konfitura różana

1/2 litra oleju do smażenia

 

Przygotowanie:

zaczyn:

  1. W małej miseczce mieszam mleko i drożdże w temperaturze pokojowej z cukrem trzcinowym. Miseczkę wstawiam do piekarnika i nastawiam na 30*C. Gdy piekarnik osiągnie 30*C, wyłączam go. Miseczkę zostawiam w środku do czasu, aż zacznie porządnie się pienić i podniesie się, aż do brzegu miski.

ciasto:

  1. Do miski wsypuję mąkę z cukrem trzcinowym, następnie dodaję spienione drożdże i  ciepłe mleko z olejem. Dobrze wyrabiam ciasto do czasu, aż będzie elastyczne i nie będzie się kleić do rąk i miski. Następnie dodaję spirytus, wyrabiam, następnie naoliwiam ręce i wyrabiam jeszcze przez chwile. Gotowe ciasto wkładam do miski, przykrywam kuchenną ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia na 1 1/2 godziny.
  2. Wyrośnięte ciasto rozkładam na oprószonej mąką desce rozwałkowuję na około 1 cm grubości następnie na połowie ciasta układam po łyżeczce tury i przykrywam pierwszą połową ciasta. Wokoło konfitury ugniatam kółko palcami następnie wykrawam je przy pomocy szklanki. Pączki układam w bezpiecznym miejscu, przykrywam kuchenną szmatką i zostawiam do wyrośnięcia.
  3. W garnku rozgrzewam 1/2 litra oleju. Wrzucam kawałeczek ciasta, aby sprawdzić czy jest już wystarczająco gorący. Jeżeli syczy jest ok. Na gorący olej wrzucam po 1 – 2 pączki. Smażę z obu stron do czasu, aż się zarumieni na brązowo. Wyławiam cedzakiem i układam na papierze do pieczenia.

gotowe pączki posypuję cukrem pudrem ( ja zmieliłam ksylitol :P)

Reply